Ania gotuje

Tort Pavlova


Dzisiaj postanowiłam, że upiekę coś, co moja rodzina zapamięta na bardzo długo. Coś naprawdę spektakularnego, rozpływającego się w ustach i wyglądającego przepięknie. Cóż to będzie? Tort  Pavlova!  Ten nietuzinkowy deser można zjeść tylko w niektórych, wykwintnych restauracjach czy kawiarniach (ale mój mąż uważa, że i tak ja robię najlepszy!).

Muszę przyznać, że nie od razu było kolorowo – trochę czasu upłynęło, zanim deser wyszedł idealnie. Kluczem do sukcesu, poza odrobiną zdolności kulinarnych, jest dobry robot z dużą misą, który perfekcyjnie ubije i wymiesza wszystkie składniki. Najważniejszym punktem przepisu na tort jest brak jakichkolwiek, nawet najmniejszych grudek. Aby uzyskać taki efekt, do miksowania używam robota z kolekcji Słodkie lata 50-te, który jest nie tylko bardzo skuteczny, ale i stylowy.

Robot-kuchenny

Robot kuchenny ze stalową misą Sweet Dreams

 

Przepis na tort Pavlova

Składniki:

Beza:

  • 12 białek
  • 3 szklanki cukru pudru
  • 2 małe łyżeczki octu
  • szczypta soli

Masa:

  • 1 litr śmietany 36%
  • 250 dkg serka mascarpone
  • 3 opakowania cukru wanilinowego
  • 20 sztuk pistacji (zmielonych na pył)
  • borówki amerykańskie, maliny, truskawki (do dekoracji)
  • rozpuszczona mleczna czekolada (do dekoracji)
  • papier do wyłożenia formy

Sposób przygotowania:

Piekarnik nastawiamy na 180°C z termoobiegiem. Do miski wbijamy białka, dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Podczas miksowania dodajemy ocet. Następnie dodajemy powoli cukier puder – po 2 łyżki w odstępach co ok. 20 sekund, cały czas miksując masę. Pamiętajmy, że dodanie całego cukru naraz może spowodować, że piana opadnie!  Gotową masę z białek wykładamy na papier do pieczenia, formując dwa osobne kopce o średnicy ok. 20 cm i wysokości 7 cm.

Kopce wkładamy do pieca i zmniejszamy temperaturę na 160°C, a następnie pieczemy je 60 minut. W trakcie pieczenie, po ok. 20 minutach, zaglądamy do bezy i sprawdzamy, czy zrobiła się brązowa. Jeśli tak, to przykrywamy ją od góry folią aluminiową. Po godzinie wyłączamy piekarnik i uchylamy drzwiczki, zostawiając bezę do wysuszenia na kolejne 60 minut.

A teraz coś co moje dzieci lubią najbardziej, a mianowicie:

Krem:

Do śmietany dodajemy szczyptę soli i ubijamy na najwyższych obrotach. Kiedy jest już sztywna, powoli dosypujemy cukier waniliowy. Na koniec małymi porcjami dodajemy serek mascarpone, cały czas miksując krem. A teraz wisienka na torcie – zmielone orzechy pistacjowe.  Mój mikser posiada specjalną łopatkę mieszającą, która łączy orzechy z kremem bardzo delikatnie, a zarazem bardzo dokładnie. Dzięki niej krem z pewnością nie opadnie.

Na ostudzoną bezę nakładamy krem i przekładamy kolejną bezą. Następnie smarujemy kremem, dekorujemy owocami i polewamy mleczną czekoladą. Teraz nasza Pavlova jest już gotowa i czeka na konsumpcję!

Oczywiście zapomniałam jeszcze o jednej rzeczy – przecież w kuchni nic nie może się zmarnować. Co zrobić z dwunastoma żółtkami, które nam zostały? Najprościej jajecznicę, ale ja wolę faworki mojej babci. A poniżej ekspresowy przepis na te słodkie przysmaki.

Przepis na Faworki Babci

Składniki:

  • 5 szklanek  mąki
  • 12 żółtek
  • 3 małe łyżeczki octu
  • 3 małe łyżeczki spirytusu
  • 6 łyżek cukru pudru
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki zagniatamy. Używam do tego w swoim mikserze specjalnej końcówki do wyrabiania ciasta. Następnie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy wąskie romby (4 cm szerokości i 15 cm długości). Nacinamy w środku otwór na ok. 1,5 cm i przeplatamy ciasto jak kokardkę. Faworki smażymy na dobrze rozgrzanym oleju aż do przyrumienienia.

Smacznego!

Kucharka? O nie! Prędzej kura domowa, ale z pasji, miłości, radości do gotowania, pieczenia, smażenia i dokarmiania! W moich przepisach najczęściej spotkasz domową kuchnię, taką jaką serwowała moja prababcia i babcia. Produktów do moich potraw nie musisz szukać na końcu świata, tylko na miejscowym ryneczku czy placu, nie wydając przy tym majątku. Uwaga! Przepisy testowane na dzieciach ;) Polecam i zapraszam!